GetfullappsGetfullapps
Język
EnglishBahasa IndonesiaTürkçePolskiไทยTiếng Việt
RATOWNIK

RATOWNIK

autorstwa Centrum Ratownictwa Sp. z o.o.

4,2

Bezpieczeństwo
100% Safe
Kategoria
Edukacja
Oceny
4,2
Cena
Free
Pobierz
100.00K

Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.

Zrzuty ekranu

RATOWNIK
RATOWNIK
RATOWNIK
RATOWNIK
RATOWNIK
RATOWNIK
RATOWNIK
RATOWNIK

Analiza autorstwa Getfullapps

RATOWNIK to edukacyjna aplikacja dla osób, które chcą lepiej przygotować się do udzielania pierwszej pomocy i szybciej odnajdywać informacje przydatne w sytuacji zagrożenia. Po moim użyciu widzę w niej połączenie materiału szkoleniowego, narzędzia do powtórek oraz dostępu do bazy AED. To nie jest program, który zastąpi praktyczne ćwiczenia z instruktorem, ale może dobrze uzupełnić kurs i pomóc uporządkować wiedzę wtedy, gdy papierowe notatki dawno przestały być pod ręką.

Najbardziej podoba mi się to, że aplikacja nie próbuje udawać rozbudowanego centrum medycznego. Jej sens jest prosty: wesprzeć ratownictwo obywatelskie, pomóc w nauce do egzaminu KPP na ratownika i przypomnieć, gdzie szukać defibrylatora AED. Za aplikację nie trzeba płacić, a jej oznaczenie PEGI 3 sugeruje, że jest przeznaczona dla szerokiego grona odbiorców. Jednocześnie temat wymaga dojrzałości: nawet czytelna aplikacja nie zwalnia z rozsądku, wezwania profesjonalnych służb i stosowania aktualnych zasad bezpieczeństwa.

Co czeka na początku i dla kogo RATOWNIK ma największy sens

RATOWNIK został przygotowany przez Centrum Ratownictwa Sp. z o.o. i należy do kategorii edukacyjnej. W sklepie widnieje średnia 4,2 na podstawie około 1,2 tysiąca ocen, a aplikację pobrano już ponad 100 tysięcy razy. Te liczby nie są gwarancją, że każdemu przypadnie do gustu, ale pokazują, że nie jest to niszowy eksperyment używany wyłącznie przez pojedynczych kursantów.

Ja widzę trzy główne grupy użytkowników. Pierwsza to osoby przygotowujące się do KPP, które potrzebują dodatkowego sposobu na utrwalanie materiału. Druga obejmuje ludzi pracujących lub uczących się w miejscach, gdzie podstawowa wiedza o pierwszej pomocy może realnie się przydać. Trzecia to zwykli użytkownicy, którzy chcą wiedzieć, jak zachować się przed przyjazdem zespołu ratownictwa i gdzie znajduje się najbliższy AED.

Warto jednak od razu ustawić właściwe oczekiwania. Samo przejście przez aplikację nie daje praktycznej pewności przy uciskaniu klatki piersiowej, używaniu środków ochrony czy ocenie stanu poszkodowanego. Ekran telefonu nie zastąpi ćwiczeń na fantomie ani rozmowy z instruktorem. Największą wartość RATOWNIK daje jako narzędzie do powtórek i szybkiego przypomnienia, nie jako jedyne źródło przygotowania.

Do codziennego, krótkiego użycia pasuje lepiej niż gruby podręcznik. Można wrócić do wybranych zagadnień w przerwie, przed zajęciami albo po szkoleniu, kiedy pamięć zaczyna mieszać szczegóły. Z kolei osoba szukająca pełnego, prowadzonego kursu z filmami, ćwiczeniami i oceną instruktora powinna wybrać kurs stacjonarny lub platformę szkoleniową, a aplikację traktować pomocniczo.

Pierwsze uruchomienie i rozsądne przygotowanie

RATOWNIK działa na urządzeniach z systemem Android od wersji 7.0. Jest dostępny bez opłat, co ułatwia sprawdzenie go bez podejmowania decyzji zakupowej. Aktualna wersja oznaczona jest numerem 1.3.141. Po instalacji najlepiej nie zaczynać od przypadkowego klikania, tylko najpierw przejrzeć układ aplikacji i sprawdzić, gdzie znajdują się części związane z nauką, bazą AED oraz egzaminem KPP.

Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Taki początek ma praktyczny sens. W sytuacji stresowej nie chce się dopiero poznawać menu. Jeśli wcześniej zobaczę, w którym miejscu są informacje o AED i jak przechodzi się do materiałów egzaminacyjnych, później łatwiej będzie skupić się na samej czynności. Polecam też przeznaczyć kilka minut na spokojne zapoznanie się z treścią, zamiast oceniać aplikację po pierwszym ekranie.

Nie traktowałbym pierwszego uruchomienia jako formalności. To dobry moment, aby ustalić własny cel. Ktoś przygotowujący się do KPP powinien zacząć od uporządkowania tematów wymagających zapamiętania. Osoba zainteresowana bezpieczeństwem w domu może skupić się na podstawowych reakcjach i lokalizacji AED. Dzięki temu aplikacja nie zamienia się w kolejną ikonę, którą otwiera się raz i później zapomina.

Przydatny jest prosty sposób pracy: najpierw przejrzeć materiał, potem spróbować odtworzyć najważniejsze kroki z pamięci, a dopiero na końcu wrócić do aplikacji i sprawdzić, co zostało pominięte. To skuteczniejsze niż wielokrotne czytanie tych samych ekranów. Jeśli korzystasz z niej przed egzaminem, warto podzielić naukę na krótsze sesje i zaznaczać w pamięci tematy, przy których pojawia się niepewność.

Jest tu jeszcze jeden praktyczny szczegół: dobrze jest sprawdzić, czytelnie i bez pośpiechu, jak przechodzi się między częściami aplikacji. Nie chodzi o zapamiętywanie każdego przycisku, tylko o ograniczenie błądzenia później. Przy nauce można spokojnie wrócić do menu, ale podczas prawdziwego zdarzenia szukanie właściwego ekranu może odciągać uwagę od ludzi i otoczenia. Z tego powodu ćwiczyłbym korzystanie z aplikacji w domu, a nie dopiero wtedy, gdy ktoś potrzebuje pomocy.

Od instalacji do pierwszego sensownego rezultatu

Pierwszym konkretnym sukcesem nie musi być ukończenie całego materiału. Dla mnie byłoby nim przejście przez jeden wybrany obszar i umiejętność wyjaśnienia własnymi słowami, co należy zrobić w określonej sytuacji. Aplikacja ma pomagać w przypomnieniu kolejności działań, ale prawdziwy efekt pojawia się dopiero wtedy, gdy użytkownik potrafi przełożyć przeczytaną informację na spokojną decyzję.

Dobrym ćwiczeniem jest wyobrażenie sobie zdarzenia w miejscu, które znamy: w domu, na ulicy albo w pracy. Najpierw trzeba pomyśleć o bezpieczeństwie własnym, następnie o wezwaniu pomocy, ocenie poszkodowanego i dalszym działaniu zgodnym z instrukcjami. RATOWNIK może być punktem odniesienia podczas takiej powtórki. Nie chodzi o odgrywanie ryzykownej sceny, tylko o uporządkowanie reakcji, zanim stres utrudni myślenie.

Wyobraźmy sobie zwyczajny dzień: ktoś zasłabł w pobliżu wejścia do budynku, a kilka osób patrzy na siebie i nie wie, kto ma zadzwonić po pomoc. Wcześniejsze korzystanie z aplikacji może pomóc przygotować prosty podział zadań: jedna osoba kontaktuje się ze służbami, druga sprawdza, czy miejsce jest bezpieczne, kolejna szuka AED, jeśli jest dostępny. Program nie wykona tych czynności za użytkownika, ale może zmniejszyć chaos, gdy podstawy są już znane.

W takiej sytuacji nie warto też pozwolić, by wszyscy skupili się na jednym telefonie. Zamiast przekazywać sobie urządzenie i czytać informacje na głos, lepiej wcześniej ustalić, kto dzwoni, kto zostaje przy poszkodowanym, a kto może sprawdzić dostępność AED. Aplikacja jest wsparciem dla przygotowania, nie centrum dowodzenia zdarzeniem. Ten podział ról jest prosty, ale właśnie prostota pomaga, kiedy kilka osób chce pomóc naraz i każda czeka na czyjąś decyzję.

Właśnie baza AED jest elementem, który odróżnia RATOWNIKA od zwykłych aplikacji do nauki teorii. Sama wiedza o resuscytacji nie wystarcza, jeśli w pobliżu znajduje się defibrylator, a nikt nie wie, gdzie go szukać. Warto więc potraktować bazę nie jako ciekawostkę, lecz jako część przygotowania do realnego otoczenia. Rozsądnie jest wcześniej sprawdzić, jak wyszukuje się lokalizacje i czytelnie zapamiętać, czego można spodziewać się po tym module.

To dobry powód, by skorzystać z tej części w spokojnym momencie, a nie dopiero w razie nagłego zdarzenia. Można przy okazji zapamiętać punkty orientacyjne w znanej okolicy i pomyśleć, jak opisać drogę drugiej osobie. Jeśli w grupie ktoś zostaje przy poszkodowanym, a ktoś inny idzie po AED, jasne wskazówki ograniczają ryzyko, że obie osoby będą szukać go w różnych miejscach albo niepotrzebnie wrócą bez niego.

Jednocześnie nie zakładałbym, że baza AED rozwiąże każdy problem na miejscu zdarzenia. Lokalizacja na ekranie nie oznacza automatycznie, że urządzenie jest dostępne, sprawne albo otwarte o każdej porze. Dlatego aplikacja jest pomocą w orientacji, a nie powodem do opóźniania telefonu pod numer alarmowy. Najpierw bezpieczeństwo i wezwanie pomocy, dopiero potem szukanie dodatkowych zasobów.

Nauka do KPP bez bezmyślnego zapamiętywania

Moduł związany z egzaminem KPP na ratownika może być szczególnie interesujący dla osób, które mają już podstawy i chcą regularnie wracać do materiału. W takim zastosowaniu najłatwiej popełnić błąd polegający na samym rozwiązywaniu pytań lub czytaniu odpowiedzi bez zrozumienia. Lepszy efekt daje zatrzymanie się przy każdym problemie i zadanie sobie pytania, dlaczego dana reakcja ma określoną kolejność.

Praktyczny workflow wygląda tak: najpierw rozwiązuję krótką partię materiału bez podglądania, potem zapisuję w pamięci obszary, które sprawiły trudność, a na końcu wracam tylko do tych fragmentów. Nie ma potrzeby zaczynać za każdym razem od początku. Taki sposób oszczędza czas i pokazuje, czy problem dotyczy pojedynczego szczegółu, czy całego sposobu rozumowania.

Trzeba też uważać na złudne poczucie gotowości. Dobre wyniki w aplikacji mogą oznaczać, że rozpoznajemy poprawną odpowiedź, ale niekoniecznie, że potrafimy działać pod presją. Dlatego po nauce warto opowiedzieć komuś na głos, co zrobiłoby się w danej sytuacji, albo przećwiczyć komunikację i podział zadań podczas zajęć z instruktorem. RATOWNIK dobrze wspiera pamięć, lecz nie mierzy całej praktycznej sprawności.

To także miejsce, w którym aplikacja może być wygodniejsza od notatek. Tradycyjny zeszyt pozwala zapisać własne skojarzenia, ale nie prowadzi tak łatwo do szybkiej powtórki określonego obszaru. Z drugiej strony notatki z kursu mogą zawierać wyjaśnienia dopasowane do konkretnego instruktora i ćwiczeń. Najlepsze rozwiązanie to połączenie obu metod: aplikacja do regularnego odświeżania, a własne zapiski do trudnych przypadków i pytań z zajęć.

Przygotowując się do egzaminu, nie próbowałbym też robić z aplikacji jedynego miernika postępów. Jeśli jakiś temat stale sprawia trudność, warto przynieść konkretne pytanie na zajęcia i poprosić instruktora o wyjaśnienie. To bardziej użyteczne niż wielokrotne powtarzanie odpowiedzi, której sens nadal jest niejasny. W drugą stronę działa to podobnie: materiał, który wydaje się oczywisty w teorii, dobrze sprawdzić podczas ćwiczeń, bo dopiero praktyka pokazuje, czy potrafimy zachować kolejność i komunikować się z innymi.

Co może zmylić początkującego użytkownika

Pierwsze nieporozumienie może wynikać z samej nazwy. RATOWNIK brzmi jak aplikacja przeznaczona wyłącznie dla zawodowców, tymczasem jej edukacyjny charakter sprawia, że może zainteresować również osoby bez formalnego przygotowania. Nie oznacza to jednak, że początkujący powinien od razu traktować się jak ratownik. Warto korzystać z treści spokojnie i pamiętać o granicach własnych umiejętności.

Drugie źródło pomyłek to mieszanie nauki z działaniem w nagłym zdarzeniu. Podczas nauki można zatrzymać ekran, cofnąć się i sprawdzić szczegół. Na miejscu wypadku liczy się natomiast szybka ocena bezpieczeństwa, kontakt ze służbami i wykonywanie jasnych poleceń. Telefon może wspierać, ale nie powinien odciągać uwagi od poszkodowanego ani powodować zwłoki.

Trzeci problem dotyczy bazy AED. Użytkownik może uznać, że skoro lokalizacja jest widoczna w aplikacji, urządzenie na pewno będzie natychmiast dostępne. W praktyce warto myśleć o niej jak o mapie orientacyjnej, a nie obietnicy. Jeśli ktoś zna okolice, dobrze jest wcześniej zweryfikować, gdzie znajduje się AED i jak do niego dotrzeć, zamiast robić to dopiero w stresie.

Nie oczekiwałbym również od aplikacji pełnej personalizacji nauki. Jej główny pożytek polega na dostępie do określonych treści i powtórek, a nie na zastąpieniu nauczyciela, który obserwuje błędy użytkownika. Jeśli potrzebujesz informacji zwrotnej o technice ucisków, sposobie prowadzenia działań albo pracy zespołowej, konieczne będą ćwiczenia praktyczne. To nie wada samego pomysłu, tylko granica formatu mobilnego.

Warto pamiętać także o aktualności wiedzy. Pierwsza pomoc podlega zaleceniom i praktyce szkoleniowej, dlatego aplikację najlepiej traktować jako element szerszej nauki, a nie jedyne źródło decyzji medycznych. Przygotowanie do KPP powinno opierać się na wymaganiach kursu i wskazówkach instruktora. Program może pomóc utrwalać materiał, ale nie powinien być używany do samodzielnego ustalania procedur sprzecznych z oficjalnym szkoleniem.

W porównaniu ze zwykłym podręcznikiem aplikacja ma przewagę szybkiego dostępu i wygody krótkiej powtórki, a baza AED nadaje jej bardziej praktyczny kierunek niż samemu zestawowi notatek. Podręcznik lub materiały z kursu bywają jednak lepsze, gdy potrzebujesz dłuższych wyjaśnień, własnych adnotacji albo uporządkowanego programu prowadzonego przez instruktora. Z kolei ogólna aplikacja z poradami medycznymi może obejmować szerszy zakres tematów, ale niekoniecznie odpowie na potrzebę powtórek do KPP i orientacji w AED w tak bezpośredni sposób. Wybór zależy więc od celu, nie od tego, które narzędzie ma najwięcej ekranów.

Jest też praktyczny kompromis dotyczący telefonu. Nie traktowałbym aplikacji jako jedynego sposobu dotarcia do informacji w sytuacji kryzysowej ani nie zakładał, że będzie wygodna, gdy urządzenie jest rozładowane lub trudno skupić wzrok na ekranie. Najlepiej zapamiętać podstawowe zasady z kursu i używać telefonu do spokojnej nauki oraz przygotowania. To niewielka zmiana podejścia, ale pozwala uniknąć uzależnienia pierwszej reakcji od tego, czy uda się odblokować i przeszukać urządzenie.

Jak włączyć aplikację do codziennego planu

Najprostszy plan to krótkie, regularne sesje zamiast jednego długiego maratonu. Po instalacji można wybrać jeden temat, przeczytać go uważnie i następnie spróbować odtworzyć najważniejsze kroki bez patrzenia na ekran. Kolejnego dnia warto wrócić tylko do miejsc, które nadal są niejasne. Takie powtórki są szczególnie przydatne przed rozpoczęciem kursu, między zajęciami albo w okresie poprzedzającym egzamin.

Dobrym pomysłem jest również używanie aplikacji w różnych kontekstach. W domu można spokojnie poznać materiał, w drodze powtórzyć pytania, a po zajęciach sprawdzić, które informacje wymagają utrwalenia. Nie polecam jednak korzystania z telefonu podczas prowadzenia samochodu ani w sposób, który rozprasza podczas obserwowania realnego zdarzenia. Edukacja ma zwiększać bezpieczeństwo, a nie tworzyć nowe zagrożenie.

Jeśli uczysz się w grupie, aplikacja może stać się punktem wyjścia do rozmowy. Jedna osoba opisuje sytuację, druga układa kolejność reakcji, a potem wspólnie porównujecie ją z materiałem. To bardziej wartościowe niż samo przeklikiwanie ekranów, bo ujawnia różnice w rozumieniu poleceń. W przypadku przygotowania do KPP takie rozmowy najlepiej uzupełnić ćwiczeniami prowadzonymi przez kompetentnego instruktora.

Na plus zapisuję również niski próg wejścia. Bezpłatny dostęp sprawia, że można sprawdzić, czy sposób prezentowania treści odpowiada własnemu stylowi nauki. Nie trzeba od razu kupować podręcznika ani zapisywać się na dodatkowy program tylko po to, by rozpocząć powtórki. Jeśli jednak oczekujesz rozbudowanych materiałów multimedialnych, stałego kontaktu z trenerem lub formalnego potwierdzenia umiejętności, sama aplikacja będzie niewystarczająca.

To, czy warto ją zostawić na telefonie, zależy przede wszystkim od tego, czy rzeczywiście wracasz do materiału. Jednorazowe przejrzenie treści nie utrwali umiejętności, a sama obecność ikony nie zwiększy gotowości do działania. Ja potraktowałbym ją jak mały element planu nauki: po zajęciach wrócić do konkretnej kwestii, przed kolejnym spotkaniem sprawdzić, co już pamiętam, a w razie wątpliwości zanotować pytanie dla instruktora. Taki sposób daje jej wyraźną rolę bez obietnicy, że telefon zastąpi całe szkolenie.

RATOWNIK będzie najlepszym wyborem dla osoby, która chce uczyć się po polsku, już uczestniczy w kursie albo potrzebuje spokojnego przypomnienia podstaw i chce poznać moduł związany z AED. Mniej skorzysta ktoś, kto oczekuje rozbudowanej ścieżki lekcyjnej, indywidualnej korekty techniki lub wyłącznie narzędzia alarmowego działającego bez wcześniejszego przygotowania. W takim przypadku lepszym punktem wyjścia będzie kurs praktyczny, materiały od instruktora albo rozwiązanie zaprojektowane konkretnie do innego celu.

Ostatecznie poleciłbym RATOWNIKA osobie, która chce mieć pod ręką polskojęzyczne wsparcie w nauce pierwszej pomocy, interesuje się bazą AED albo przygotowuje się do KPP i potrzebuje dodatkowych powtórek. Nie poleciłbym opierania całego przygotowania wyłącznie na nim, zwłaszcza jeśli ktoś nigdy nie uczestniczył w praktycznym szkoleniu. Najrozsądniejszy model to aplikacja do utrwalania, kurs do ćwiczeń i numer alarmowy jako pierwsza reakcja w prawdziwym zagrożeniu.

Po kilku sesjach łatwiej ocenić, czy program spełnia własne potrzeby. Jeśli pomaga uporządkować wiedzę, warto zachować go jako regularne narzędzie edukacyjne, a nie tylko jednorazową ciekawostkę. Jeśli natomiast szukasz wyłącznie mapy AED, możesz korzystać przede wszystkim z tego elementu, pamiętając o jego praktycznych ograniczeniach. W obu przypadkach decyzja jest prosta do sprawdzenia, ponieważ aplikacja jest bezpłatna.

Moja końcowa ocena jest pozytywna, ale świadomie umiarkowana. RATOWNIK ma konkretny cel i dobrze łączy edukację z obywatelskim wymiarem pierwszej pomocy. Największą zaletą jest możliwość połączenia nauki do KPP z przypomnieniem o AED, a największym ograniczeniem pozostaje brak zastępstwa dla praktyki i instruktora. Dla początkującego użytkownika najlepszy pierwszy krok to spokojne przejrzenie sekcji, wybranie jednego tematu i sprawdzenie, czy po zamknięciu telefonu potrafi własnymi słowami opisać właściwą reakcję.

Zalety

  • Szybki dostęp do kluczowych numerów alarmowych i instrukcji.
  • Przejrzysty interfejs, z którego łatwo korzystać w stresie.
  • Przydatne informacje dotyczące udzielania pierwszej pomocy.
  • Działa jako podręczna baza wiedzy także poza sytuacjami awaryjnymi.
  • Niewielkie wymagania sprzętowe i szybkie uruchamianie aplikacji.

Wady

  • Zakres funkcji może być ograniczony w porównaniu z nowszymi aplikacjami.
  • Część treści wymaga regularnej aktualizacji, by pozostać wiarygodna.
  • Nie zastępuje profesjonalnego szkolenia ani kontaktu ze służbami.
  • Na starszych urządzeniach interfejs może działać mniej płynnie.
  • Przydatność aplikacji zależy od lokalizacji i dostępności odpowiednich usług.

Często zadawane pytania dotyczące RATOWNIK

Czym jest aplikacja RATOWNIK i do czego służy?

RATOWNIK to aplikacja przeznaczona do szybkiego wzywania pomocy oraz przekazywania informacji o zdarzeniu odpowiednim służbom. Może być przydatna podczas wypadków, zagrożenia zdrowia lub sytuacji wymagających interwencji. Po uruchomieniu użytkownik powinien postępować zgodnie z instrukcjami widocznymi na ekranie i podać możliwie dokładną lokalizację oraz opis problemu.

Czy RATOWNIK działa bez połączenia z internetem?

Zakres działania aplikacji bez internetu może być ograniczony. Do przesłania zgłoszenia, lokalizacji lub innych danych RATOWNIK zazwyczaj potrzebuje aktywnego połączenia z siecią komórkową albo Wi‑Fi. W sytuacji awaryjnej warto mieć włączone usługi lokalizacyjne, transmisję danych i możliwość wykonywania połączeń. Aplikacja nie powinna zastępować bezpośredniego kontaktu z numerem alarmowym, gdy liczy się natychmiastowa pomoc.

Jakie uprawnienia są wymagane przez RATOWNIK?

Podczas pierwszego uruchomienia RATOWNIK może poprosić o dostęp do lokalizacji, telefonu, powiadomień lub innych funkcji potrzebnych do prawidłowego obsługiwania zgłoszeń. Uprawnienia lokalizacyjne są szczególnie istotne, ponieważ pomagają określić miejsce zdarzenia. Przed zaakceptowaniem warto zapoznać się z komunikatami systemowymi i przyznać wyłącznie te dostępy, które są niezbędne do korzystania z funkcji aplikacji.

Czy RATOWNIK może zastąpić numer alarmowy 112?

Nie należy traktować RATOWNIKA jako zamiennika numeru alarmowego 112. Aplikacja może ułatwiać przekazanie informacji lub lokalizacji, ale w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia, zdrowia albo bezpieczeństwa należy niezwłocznie zadzwonić pod właściwy numer alarmowy. Połączenie telefoniczne pozwala dyspozytorowi szybko ocenić sytuację i przekazać zgłoszenie odpowiednim służbom.

Czy korzystanie z RATOWNIKA jest bezpłatne i na jakich urządzeniach działa?

Samo pobranie RATOWNIKA może być bezpłatne, jednak korzystanie z transmisji danych lub połączeń telefonicznych może wiązać się z opłatami zgodnymi z taryfą operatora. Przed instalacją należy sprawdzić aktualne wymagania w Google Play lub App Store, ponieważ kompatybilność zależy od wersji systemu Android albo iOS. Warto również regularnie aktualizować aplikację, aby korzystać z poprawek i najnowszych funkcji.

RATOWNIK

RATOWNIK

Edukacja

Pobierz zGoogle Play

Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu biuro@centrumratownictwa.com, odwiedź stronę http://centrumratownictwa.com lub zapoznaj się z jego https://ratownikkpp.pl/polityka-prywatnosci.

Inne popularne pliki do pobrania

Polecane pozycje z tej samej kategorii